Co masz w tych sakwach?

IMG_4192

Bez tej torby praktycznie nie wyjeżdżam na trajku. Jeśli nie jest przymocowana do bagażnika, to znaczy że jest gdzieś w większych sakwach

Na pełny unpack jeszcze przyjdzie czas, bo jest tego sporo, ale zdradzę z czym praktycznie nie rozstaję się na rowerze, nawet jeśli jadę w bardzo krótką trasę, lub po prostu kiedy używam roweru jako środka transportu. Za cały bagaż robi wtedy czarna, pięciolitrowa i co najważniejsze, wodoszczelna torba. Zanim klikniesz „czytaj dalej” pamiętaj, że to tekst dla odpornych psychicznie i czytasz go na własną odpowiedzialność :)

Czytaj dalej

Dubeczno – moja jak dotąd największa wyprawa

IMG_3102

Na moście w Annopolu, w tle Wisła

Uprzedzam zawczasu, to nie jest krótki wpis. Jeśli nie masz czasu, nie zaczynaj go czytać. A przygód spotkało mnie sporo, wniosków wyciągnąłem wiele, dużo też od tamtego czasu wożę ze sobą różnych dziwnych przedmiotów, które widząc u rowerzysty postukalibyście się w głowę. Ale jazda na rowerze po mieście to jedno, a kilkusetkilometrowa mordęga to drugie.

Czytaj dalej

Jeszcze o piciu

IMG_1089

 

Izotonik? Hipotonik? Hipertonik? Czysta woda? A może gin i tonik? Kiedy słucham, lub obserwuję w internecie dyskusje na ten temat, wydaje mi się że ktoś zaczyna zapominać o podstawie problemu. Leży ona w tym, że skoro jadąc zużywamy wodę i energię, to w jakiejś formie musimy ten dług oddać. A jaka ma być treść tej formy? Najlepiej taka jak lubimy!

Czytaj dalej