Piknik po Pętli Spiskiej – wcześniej się nie dało?

23 września w Kacwinie rozpoczyna się/rozpoczął (czytacie to raczej już po) Piknik z Rowerem po Pętli Spiskiej. Piękna trasa rowerowa (choć akurat przemierzyłem ją jeszcze zanim powstała) i teoretycznie pochwały godna impreza. Pytanie tylko: dla kogo jest ona organizowana, skoro początek wycieczki zaplanowany jest na godzinę 9:00?

Dobrze. Ktoś może mnie zdemaskować, że o ile nie muszę wstać wcześnie rano do pracy, to raczej na rowerze nie uświadczy mnie o wczesnych godzinach porannych. I pewnie teraz się mszczę na organizatorach (których tutaj nie wspomnę, bo nie chodzi o grillowanie kogokolwiek z imienia) za wczesną pobudkę. Nie. Nie o mnie chodzi. Chodzi o odpowiedź na pytanie: do kogo skierowana jest impreza, na którą trzeba stawić się o takiej porze w miejscowości ehm no nie leżącej (w tym cała zresztą uroda i miejscowości i pikniku!) przy głównych szlakach komunikacyjnych?

W pełni rozumiem wczesny start np. Rajdu Dookoła Tatr. Po pierwsze skierowany jest do dorosłych uczestników (200 km to nie w kij dmuchał). Po drugie najszybsi uczestnicy dadzą sobie radę, ale ci którym dystans zajmie osiem, dziesięć godzin, mają szanse dotrzeć na integracyjne ognisko przed zmrokiem. Poza tym umówmy się że 33-tysięczny Nowy Targ to miejscowość do której znacznie łatwiej dojechać niż do Kacwina – dowodem zresztą jest limit uczestników wprowadzony przez organizatorów. I moi drodzy od RDT – wy się tym wpisem nie przejmujcie, bo ta 8:00 rano jest OK.

Gorzej jednak, jeśli organizujemy imprezę w zamyśle rodzinną (zresztą nawet start jest koło szkoły). Żeby dojechać na nią np. z Krakowa, trzeba zrobić dzieciom pobudkę co najmniej o 6:00 rano, aby zdążyć pokonać zakopiankę i kilkadziesiąt km z Nowego Targu aby stawić się na starcie. Bardzo motywujące dla dzieci.

Ale dobra, mamy już dwie wczesnoranne imprezy dla rowerzystów, to może tak ma być? No nie całkiem. Nowotarski Piknik Rowerowy – start godz. 12:00 – czas dla rodziny z dziećmi niemal idealny. Ale wyjdźmy poza podhalański zaścianek. Google chybił trafił – Działdowo: start 11:00. Rajd w Raciborzu, też 11:00. O, Bielsko Biała – 9:00. Jasne, ale umówmy się że to spora miejscowość na prawach powiatu i że tak powiem wystarczy że zjadą się sami swoi. Tymczasem spiska impreza ma w zamyśle zasięg interregionalny. No oby Słowacy dopisali.

Nie ukrywam, będę śledził w sieci echa spiskiego pikniku. I ewentualne komentarze pod nimi. Zapraszam jak zwykle również do komentowania niniejszego wpisu. Może to ja się mylę? Uświadomcie mnie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.