A gdzie to ma…?

IMG_0115

Rower poziomy to przewrócenie wielu rzeczy o 90 stopni. Nie tylko w pozycji rowerzysty. Choć ta jest chyba największym atutem tych pojazdów. No bo wyobraźcie sobie krzesło o wygodzie zbliżonej do leżaka, podnóżek taki że pozycja jest prawie leżąca i teraz wystarczy tylko obracać pedałami na których leżą stopy i już jedziemy!

Pedały i całkowicie klasyczna korba wraz z przerzutkami to sam przód roweru. Łańcuch idzie wzdłuż rury ramy głównej aż do tylnego koła, gdzie również znajduje się klasyczna kaseta z przerzutką. Mój rower ma 24 biegi, ale jak już wspominałem to bardzo podstawowa wersja. Z osprzętem Shimano XT i 30 biegami kosztowałby o jakieś 400 Euro więcej tylko… po co mi 30 biegów? Nie jestem wyczynowcem, tylko turystą. Za 400 Euro mogę spędzić całe wakacje… no już trudno mi pisać że na siodełku, bo mając taki dyrektorski fotel trudno go porównywać do tego, na czym siedzi rowerzysta, w każdym razie 400 Euro to budżet kilku rowerowych wypraw.

Ale ad rem. Skoro mam przerzutki, to gdzieś muszą być do nich manetki. Są tam gdzie zwykle, czyli przy kierownicy. Ale gdzie kierownica? Pod siedzeniem, a od niej wychodzą pionowo rączki tak, że mam je przy biodrach. Wyobraźcie sobie że siedzicie w fotelu i podpieracie się skróconymi odpowiednio kijkami narciarskimi. No to ja tak mam na rowerze. Przy czym nie muszę zbyt mocno trzymać tejże kierownicy, ponieważ rower ma tendencję do samoistnego prostowania kursu. Niewielką siłę przykładam tylko przy skręcaniu. Promień skrętu jest mniej więcej taki, jak motocykla. Tu poziomka ustępuje klasykom.

Wiadomo już gdzie manetki, a gdzie klamki hamulców? No przy manetkach, jak normalnie. Tyle że – ciekawostka – mój rower nie ma tylnego hamulca. Lewa klamka hamuje lewe koło, prawa prawe. Moim zdaniem tylny hamulec jest zbędny przy tych przednich. Ważna rzecz w trójkołowcu: hamulec parkingowy. Obydwa hamulce mają taki dinksik, który blokuje je w pozycji zaciągniętego hamulca. Żeby zwolnić blokadę wystarczy jeszcze raz nacisnąć na hamulec. Blokada jest świetna na postoju, trzeba tylko pamiętać żeby ją zwolnić ruszając. Inaczej będzie jak podczas mojej jazdy z kumplem, który się zastanawiał co ja się tak wlokę pod Zaskale!

Hamulce mam – z oszczędności – bębnowe. Sturmey-Archer. Tarczowe hydrauliczne Shimano to 416 Euro dodatkowo (popatrzcie ile można kasy włożyć w rower, który kosztował w wersji podstawowej ok. 6500 zł!) przy czym w cenę wliczone są szybkie ośki z klamkami. Może byłyby i fajne, ale przednich kół w razie defektu nie trzeba zdejmować, opona ściąga się bez problemu. A tylne koło ma zapięcie na klamkę, więc też defekt nie wymaga kluczy do śrub.

2 myśli nt. „A gdzie to ma…?

  1. prayski Autor wpisu

    Mój to Azub T-tris 26. I jak patrzę na stronę Azuba, już nie ma szans kupić go w tej cenie co ja. Nawet przy zniżkach za zamówienie poza sezonem i za odbiór osobisty. Myślałem też o modelu Six ale jednoślad nie sprawdzi się na stromych podjazdach z dużym bagażem.

  2. Marcin

    Jaki to model roweru? Przymierzam się do zakupu poziomki na dłuższą trasę (planowany rok w podróży). Może coś doradzisz?:)
    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.