Kraków – niewiele łatwiejszy od Tatr

IMG_2649

 

Tytuł nieco prowokacyjny, ponieważ nawet jak na rowerowego bloga, można stwierdzić że autor postradał zmysły. Tatry są trudne, ekstremalne, można w nich spaść w przepaść, a w Krakowie co najwyżej dostać w twarz od miejscowych cwaniaków, względnie maczetą od zwyrodniałych sympatyków piłki kopanej. Niemniej porównanie trasy dookoła Tatr z trasą Nowy Targ – Kraków – Nowy Targ wypada zaskakująco równo, ze wskazaniem jednak na tatrzańską rundę. Czytaj dalej

Co masz w tych sakwach?

IMG_4192

Bez tej torby praktycznie nie wyjeżdżam na trajku. Jeśli nie jest przymocowana do bagażnika, to znaczy że jest gdzieś w większych sakwach

Na pełny unpack jeszcze przyjdzie czas, bo jest tego sporo, ale zdradzę z czym praktycznie nie rozstaję się na rowerze, nawet jeśli jadę w bardzo krótką trasę, lub po prostu kiedy używam roweru jako środka transportu. Za cały bagaż robi wtedy czarna, pięciolitrowa i co najważniejsze, wodoszczelna torba. Zanim klikniesz „czytaj dalej” pamiętaj, że to tekst dla odpornych psychicznie i czytasz go na własną odpowiedzialność :)

Czytaj dalej

Dubeczno – moja jak dotąd największa wyprawa

IMG_3102

Na moście w Annopolu, w tle Wisła

Uprzedzam zawczasu, to nie jest krótki wpis. Jeśli nie masz czasu, nie zaczynaj go czytać. A przygód spotkało mnie sporo, wniosków wyciągnąłem wiele, dużo też od tamtego czasu wożę ze sobą różnych dziwnych przedmiotów, które widząc u rowerzysty postukalibyście się w głowę. Ale jazda na rowerze po mieście to jedno, a kilkusetkilometrowa mordęga to drugie.

Czytaj dalej