Wielka kicha w małym kole, czyli da się

Lubię wozić ze sobą mini-warsztat rowerowy, ponieważ nigdy nie wiadomo co człowieka na trasie spotka, a waga sprzętu jest dla mnie sprawą drugorzędną. Jestem turystą rowerowym, a nie kolarzem, więc sprawa urwania dwóch minut na dwustu gramach klamotów w ogóle nie zaprząta mojej głowy. Dodatkowo pakowność trajka jest jak na potrzeby kilkudziesięciokilometrowych wycieczek wręcz nieograniczona. Jednak jak się okazuje, nie wystarczy wozić, trzeba jeszcze o to dbać.

Czytaj dalej

Pulsometr na 6 lat, czyli nabity w Polara

 

Czuję się trochę niezręcznie mając na względzie achy i ochy jakie wypisywałem na temat pulsometrów. Nadal zresztą uważam że są przydatne, chociaż kopniak jaki dostałem ostatnio od firmy Polar kazał mi na nowo przemyśleć swoje zdanie. Flagowy model, który kupiłem za ponad półtorej tysiąca wkrótce okaże się li-tylko zegarkiem. Czytaj dalej

Szlak wokół Tatr łączy się z dworcem kolejowym

 

Chociaż mój rodzinny Nowy Targ ma już całkiem niezłą infrastrukturę jeśli chodzi o ścieżki rowerowe, to wiadomo że tych nigdy dość. I właśnie w stolicy Podhala powstają dwie nowe drogi dla rowerów związane z dworcem kolejowym, który w zamyśle ma być centrum obsługi turystów na dwóch (i więcej) kółkach. Fajnie że coś się dzieje, ale realizatorzy nie ustrzegli się tym razem drobnych błędów. Czytaj dalej

GOPR testuje rowery elektryczne

 

Że świat to nie tylko trójkołowce, przekonałem się latem jeżdżąc do pracy na moim starym rowerze. Zakorkowaną w wakacje zakopianką nie przecisnąłbym się tak szybko trajkiem, jak moim dwukołowym „Osiołkiem”. Teraz mam zagwozdkę, bo miałem możność przejechać się dwoma „elektrykami” firmy Geobike. Grupa Podhalańska GOPR dostała do testowania parę G-BIKE Big Apple. Czytaj dalej

Nowa droga na Turbacz

 

Turbacz – nie wszyscy koniecznie wiedzą gdzie on się znajduje, dla niektórych to jakieś tam rowerowe marzenie, dla niektórych odfajkowany szczyt, a dla niektórych treningowa codzienność. Im wcześniej wymieniłem kategorię, do której należysz, tym bardziej dla Ciebie jest ten wpis. Aha no jeśli interesuje Cię wyłącznie temat trójkołowców, to sorki, ale dopóki sam swoim tam nie wyjadę, to innym nie polecam. Za to można niżej obejrzeć jak wygląda polecany szlak w trzy dni po opadach, które podniosły Dunajec ponad stan alarmowy (całkiem nieźle!). Czytaj dalej